środa, 30 września 2015

Dzień szósty: dostawa

Pierwszy raz robię wpis, dnia następnego, ale mam ku temu powody.
Po pierwsze: przez ostatnie dwa dni spałem niecałe 10 godzin i jak wczoraj wróciłem z pracy to byłem ostro zmęczony i wolałem pograć se na kompie i pooglądać filmy niż pisać.
Po drugie: dziś mam do pracy na 12, to na luzaku zdążę napisać co mam do napisania. To mi się w tej pracy podoba, na 12 do roboty jak prezes ;D

W każdym razie wczoraj na sklepach była dostawa i pomagałem ją przyjąć na każdym z nich. Kumajcie jaka tam jest menadżerka jest pierdolnięta. Ona jest w wieku moim i Mileny, a jest taka jebnięta że nie mam pojęcia czemu ten szef ją tam trzyma.

Kumajcie motyw, może Wy mi to wytłumaczycie, bo ja nie potrafię. Przychodzi dostawa na sklep. I to kurwa nie byle jaka bo 6 palet towaru wymieszanego, na paletach euro. Palety są ostro przeładowane i musimy je rozbierać bo są za wysokie.
I kumajcie motyw, procedura - ha ha procedura - przyjęcia dostawy wygląda w ten sposób że wszystko wdupia się na magazyn, rozbiera się palety i układa towar na ziemi w kupkach tematycznych czyli makarony z makaronami i innymi śmieciami co leżą na półkach obok, wody z wodą, przyprawy z przypawani no kumacie o co chodzi.
Następnie te grupki bierze się na sklep i układa się na półkach jak czegoś nie ma, a jak jest to wraca na magazyn i odkłada razem z towarami które już były na magazynie.
Kumacie ten motyw, ta debilka wogóle nie sprawdza dostaw. Robi zamówienie 2x w tygodniu za kilka tysięcy funtów i kurwa nie sprawdza co jej przyszło, kumacie to?
Nie patrzy co jej przyszło, ani ile sztuk, ani jakie ma terminy ważności, tak wpierdala jak leci heja.
Kurwa koszmar, tę babkę jest tak łatwo wygryźć z tej roboty, że może to zrobię. Na razie zaczynam rozgrywać swoją małą partyjkę ale o tym później napiszę, bo muszę lepiej poznać rozstawienie pionków.
I jeszcze Zizy pod komentarzem do tego wpisu JEB uświadomiła mnie że ojebałem sam siebie na ponad 5 funtów. Głupi ja, pracownik tygodnia, bez jaj. Teraz już zrobiłem sobie tabelkę w excelu i wszystko tam wpisuje.
Dziennie wydaje na jedzenie około 3,5 funta, więc ojebanie siebie na 5,5 funta to 1,5 dnia szamy. No życie ;/
A jeszcze mi się przypomniało, jeden z naszym współlokatorów ma zajebiście wyposażoną lodówkę. Jej skład to: ugotowane 2kg makaronu, jogurt naturalny i pół cebuli. Ten skład nie zmienił się od 6 dni. Mam nadzieję że ziomeczek doprawia to jakimiś narkotykami, bo tak na sucho to trochę ubogo się przedstawia.
Później opiszę może drugiego współlokatora, bo też bumelant jak sam skurwinsyn.
I jeszcze wyliczyłem sobie coś takiego. Może Boss da mi pracować 7 dni w tygodniu. Gdyby tak było to 7 dni razy 7,5 godziny pracy da mi  52,5 godziny, co przełoży się na prawie 289 funtów. Czynsz mamy 500 funtów na dwóch, to czynsz miałbym z głowy i później mógłbym se już odkładać na kupkę.
Na razie tyle, za 30 minut lecę do pracy i potem wieczorkiem coś skrobnę.

Z fartem!
(fart to po angielsku pierd, czyli z soczystym bącurem!)

3 komentarze:

  1. Nie wem czy wiesz, ale w UK jest cos takiego jak national minimum wage (NMW), ktore wynosi £6.50/h dla osob od 21 roku zycia i £5.13/h dla osob w wieku 18 do 20.
    Mysle, ze macie troche wiecej niz 21 lat (jesli nie, sorry), wiec chyba szefo placi Wam ponizej wymaganej minimalnej stawki godzinowej.... no chyba, ze zatrudnil Was na lewo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. FIY- od 1 pazdziernika, czyli jutra mnw wzrasta do £6.70 & £5.30.
      Pzdr, zizi

      Usuń
    2. Taki zizi wiemy i aktualnie pracujemy na czarno. Wynika to z tego że wszędzie gdzie pytaliśmy o pracę chcieli od nas NIN i numer konta bankowego.
      Spotkanie na NIN mamy dopiero na 9 października, czyli gdzieś koło 23 września otrzymamy listy z numerem. Stwierdziliśmy że lepiej iść do pracy za mniej pieniędzy z następujących powodów:
      - lepiej przez ten miesiąc zarobić 880 funtów niż nic,
      - do pracy mamy 15 minut z buta,
      - pracujemy pomiędzy ludźmi, wiec codziennie szlifujemy swój angielski,
      - będziemy mogli sobie już coś wpisać w CV.
      Z bossem mamy taki układ że na razie mamy 5,50. Po 2 tygodniach "szkolenia" będzie 6,50 i jak damy mu NIN to nam prześle wcześniejsze payslipy.
      Ale nie wszystko jest tak kolorowe o czym napisze w dzisiejszym wpisie. Miło że do nas zaglądasz.
      JEB JEB JEB

      Usuń